poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Na narty do Sölden - Alpejskiego centrum Ötztal

Wysoko położone tereny narciarskie Sölden z 34 wyciągami i 146 km tras zjazdowych zaliczane są do najbardziej sportowych ośrodków Austrii. Ponadto Sölden może się poszczycić czymś jedynym w swoim rodzaju: dwoma terenami lodowcowymi i trzema trzytysięcznikami połączonymi wyciągami. Tego nie spotkacie nigdzie indziej w Austrii.

Ale to jeszcze nie wszystko. Na połączonych kolejkami „Big 3“, czyli szczytach Gaislachkogl (3058m), Tiefenbachkogl (3309m) i Schwarze Schneid (3370m), dumnie prezentują się niczym korony trzy niesamowite platformy widokowe, pozwalające na chwilę zadumy, obserwacji oraz rozkoszowania się panoramą. Zaprojektowane zostały przez profesora Petera Schucka z Monachium, zajmującego się wzornictwem. Najbardziej spektakularny jest rodzaj zwariowanego „trapu“ na Tiefenbachkogl, trzymającego się na dwóch stalowych linach i wysuniętego niczym obiektyw aparatu na odcinku 25 m w kierunku najwyższej góry Tyrolu – Wildspitze (3774m). Na Gaislachkogl znajduje się największa platforma: delikatny okrąg umożliwiający podziwianie okolicznej panoramy. Równie imponujące widoki czekają na platformie na Schwarze Schneid, 120 m powyżej stacji kolejki linowej.

Na narty: trasy na lodowcach Tiefenbach- (3309m) i Rettenbach poniżej Schwarze Schneid (3370m) są raczej łagodne. Jedyny wyjątek to trasa pucharowa, na której każdego roku podczas inauguracji sezonu alpejskiego spotykają się najlepsze zawodniczki i zawodnicy biegu zjazdowego.

Kolejną atrakcją jest to, że obydwa lodowce na wysokości 3.000 m połączone są najwyższym w Europie narciarskim tunelem, 170 metrowej długości lodowcową rynną, na tyle szeroką, że może nią przejechać ratrak. Ze Schwarze Schneid do Sölden prowadzi najdłuższy odcinek zjazdowy całego ośrodka. Przy różnicy wysokości 1873 m mierzy on dokładnie 12,8 km. Jeżeli ktoś chce zostać na górze, może zanocować w wiosce igloo u stóp lodowca Rettenbachferner na 2700m wysokości. W wiosce jest miejsce dla 48 osób, które śpią w małych igloo. Atrakcje kulinarne czekają w barze ze śniegu oraz restauracji. Zakochani, którzy chcą świętować w sposób szczególny, mogą zamieszkać w specjalnym apartamencie oświetlonym świecami, z łożem i cudownie miękkim dwuosobowym śpiworem.

"Moja sportowa góra"
Trzeci trzytysięcznik, Gaislachkogl (3058m), jest wyzwaniem nawet dla wysportowanych. Miejscowi nazywają go „swoją sportową górą”. Obok ostrych zjazdów emocji dostarczają warianty tras w stromych żlebach poniżej wierzchołka. Niżej w dolinie Rettenbachtal, przez którą wspina się otwarta jedynie latem droga przez lodowiec, kusi ostra trasa o nazwie „srebrny zjazd“, atestowana trasa zawodnicza, kończąca bieg w samej miejscowości.

Po drugiej stronie doliny Rettenbachtal leży rodzinny teren narciarski „Giggijoch“, do którego prowadzi nowoczesny wyciąg krzesełkowy. Na przyjemnych i relaksowych stokach powyżej wioski hotelowej Hochsölden doskonale będą się czuć mniej doświadczeni narciarze. Dzieci poprzez zabawę będą mogły uczyć się jeździć w przedszkolach narciarskich. Pewnego trzymania się na nartach wymagają jedynie trasy na Schwarzkogl i Hainbachjoch.
Za dodatkową opłatą w wysokości dziesięciu euro (dzieci sześć euro) można uzyskać karnet obejmujący także tereny narciarskie Obergurgl i Hochgrugl.

Sölden znane jest także jako centrum imprezowe – nawet, jeśli sama miejscowość jako ośrodek sportów zimowych nigdy nie starała się aktywnie wypromować takiego image’ u. Najpóźniej o 16:00 rozpoczyna się zabawa po nartach. Wtedy właśnie szczególnie młodzi ludzie licznie pojawiają się w barach pod parasolami przy głównej ulicy oraz kilku lokalach powyżej miejscowości. W modnych lokalach klubowych szaleństwo trwa dalej do białego rana.

Wszystko kręci się wokół desek,
ale wystarczy mały wyskok z trasy, aby wylądować w pierwszej i jedynej termie Tyrolu. Aqua Dome – tyrolska terma Längenfeld oraz należący do niej luksusowy hotel 4-gwiazdkowy zapraszają na błogie chwile relaksu.
Trzy ustawione na postumentach olbrzymie misy na wolnym powietrzu są jedną z atrakcji nowej oazy dobrego samopoczucia w dolinie. Nie ma lepszego odprężenia dla sforsowanych mięśni niż kąpiel w ciepłej wodzie termalnej. Aqua Dome jest miejscem przywracającym dobre samopoczucie: podczas ogrzewania się w wodach termalnych, pocenia w urozmaiconym i przestronnym zespole saun, treningu w studio fitness. Terma jest też miejscem spokoju i wyciszenia, gdzie można odzyskać utraconą energię i nabrać nowych sił.

Sölden proponuje wyjątkowe połączenie sportu i wellness: narty i snowboard, Big 3 i Aqua Dome to składniki udanego urlopu zimowego.

Źródło: Austriacki Ośrodek Informacji Turystycznej
austria.info

czwartek, 28 lutego 2008

Używane narty, korzyści czy problemy?

Zaleta, czyli mniejsza cena, a problem, bo jak dobrać te właściwe, jak zorientować się, że narta nie jest uszkodzona, a jeżeli jest co można naprawić, a co nie?

Generalna zasada to kupując używane narty nie należy czekać do ostatniej chwili i korzystać z szybkich okazji, zwłaszcza na giełdzie. Każdą parę desek trzeba dokładnie obejrzeć, a najlepiej sprawdzić według poniższej procedury:

1. Każdą nartę należy obejrzeć od pięty do dziobu wzdłuż krawędzi i sprawdzić czy nie ma rozwarstwień między krawędzią, a boczną powierzchnią narty. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na odcinek pod butem, gdyż tu często zdarzają się uszkodzenia.

2. Krawędzie nie powinny być pęknięte.

3. Grubość krawędzi powinna wynosić ok. 1mm, to zapewni narcie kilkuletnią żywotność, o ile będzie ostrzona w dobrym serwisie.

4. Najlepiej aby krawędzie nie miały głębokich punktowych uszkodzeń, które są trudne do wyeliminowania podczas ostrzenia.

5. Ślizg nie powinien mieć dużych uszkodzeń, ubytków i głębokich zarysowań, gdyż w przeciwnym razie będzie trzeba go regenerować w serwisie (czyli dodatkowe koszty). Szczególnie niebezpieczne są uszkodzenia przy krawędziach. Duże ubytki są trudne do uzupełnienia i często wypadają podczas jazdy.

6. Powierzchnia zewnętrzna narty nie może mieć pęknięć.

7. Sprężystość to bardzo ważna sprawa, gdyż bez niej narta nie nadaje się do jazdy. Jak to sprawdzić? Dziób narty oprzyjcie na podłodze, piętę podnieście na wysokość oczu. Jak spojrzycie od pięty w stronę dziobu to deska powinna być wygięta w lekki łuk o amplitudzie ok. 1-2 cm.

8. Kacze dzioby! Jeżeli złożycie narty ze sobą (ale nie spinajcie skistopami) to powinny stykać się przy pięcie i dziobie (na wysokości wygięcia czubków), a w środku będzie przerwa. Jeżeli stykają się w innym miejscu lub jedna narta nie jest tak samo wygięta jak druga, to deski mają kacze dzioby i są nieprzydatne do jazdy.

9. W wiązaniach muszą działać wszystkie regulacje, czyli nastawienia wypięcia z przodu i z tyłu, a także przesuwu wiązania regulującego rozstaw do długości buta.

10. W wiązania najlepiej przy zakupie wpasować buty. Jeżeli nie jest to możliwe musimy liczyć się z dodatkowymi kosztami przestawienia zapięć.

11. Śruby w wiązaniu trzeba sprawdzić, czy nie mają pozrywanych gwintów tzn nie można ich dokręcić.

12. Należy dokładnie obejrzeć miejsce mocowania wiązania do narty, czy nie ma śladów wyrwania śrub z narty.



Co można naprawić w serwisie, a co nie?
1. Rozwarstwienia, zazwyczaj można skleić, naprawa daje dobre rezultaty, o ile nie będzie to uszkodzenie na bardzo dużej powierzchni.

2. Pęknięcie krawędzi, trudne do zrobienia, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe.

3. Rysy na krawędziach w większości znikają podczas ostrzenia. W przypadku głębokich punktowych uszkodzeń, nie należy ostrzyć narty, aż do ich całkowitej eliminacji, szkoda niepotrzebnie zużywać krawędzie.

4. Prawie w każdej narcie ślizg można zregenerować tzn uzupełnić wszystkie ubytki, wyszlifować tak, aby jak najlepiej przypominały ślizg nowej narty.

5. Kacze dzioby w wielu nartach da się naprawić. Należy jednak pamiętać, że podczas tego zabiegu może dojść do złamania narty, także każdy kto kupuje narty z takim uszkodzeniem powinien brać to pod uwagę.

6. Zerwane gwinty, to sprawa prawie w 100% do zrobienia w serwisie.

Mam nadzieję, że te wskazówki zredukują częściowo niebezpieczeństwo nabycia złego sprzętu. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania piszcie na adres kontakt@wierchy.pl, o ile będziemy dysponować stosowną wiedzą odpowiemy na wszystkie maile.

W następnym tekście postaram się omówić dobór nart do długości, a także podjąć temat nart carvingowych, funcarvingowych, easy carvingowych, allroundów, freeridingów, półcarvingowych i tym podobnych fachowych lub potocznych terminów.

sobota, 26 stycznia 2008

Kto smaruje, ten jedzie? - Przygotowanie sprzętu do jazdy na nartach

Smarowanie nart to temat często pojawiający się w dyskusjach narciarzy, przy czym w szczegółach występują duże różnice zdań w rozmaitych kwestiach dotyczących tego tematu. Postanowiliśmy przedstawić opinie różnych osób, zarówno mających do narciarstwa stosunek zawodowy, jak i czysto przyjemnościowy. Wypowiedzi te stanowią subiektywne zdanie każdej z zapytanych osób. W sposób oczywisty widać, jak duże rozbieżności pojawiają się w tym temacie. Mamy nadzieję, że takie ujęcie kwestii pozwoli lepiej zapoznać się z możliwościami w zakresie różnych wariantów podejścia do tematu smarowania.

Tomasz Winiarski
instruktor-wykładowca PZN, instruktor narciarski w Les Menuires (Francja) od 11 sezonów

  • zupełnie bez sensu, kiedy ślizg narty nie jest splanowany (powierzchnia ślizgu łącznie z dolną powierzchnią krawędzi narty stanowi jedną gładź);
  • ślizg jest spragnioną smaru porowatą powierzchnią, która w zależności od warunków śniegowych (gatunek śniegu i jego temperatura) będzie narciarzowi pomagać lub przeszkadzać;
  • smarujemy tylko na gorąco (wyczyszczony ślizg - wiosenna jazda przy dodatnich temperaturach jest szczególnie brudząca dla dolnej powierzchni nart), gdyż tylko wtedy mikropory zostaną wypełnione parafinami, przez co proces będzie bardziej wytrzymały na ścieranie;
  • stosujemy zasady zawarte w instrukcji smarów (gatunek i temperatura śniegu);
  • sucho położony właściwy smar rozprowadzamy rozgrzanym "żelazkiem" - zwracać uwagę, by nie przegrzać parafiny;
  • bardzo trudne jest smarowanie nart na śniegi o bardzo niskiej temperaturze (pomiędzy powierzchnią śniegu i nart występuje zjawisko elektrostatyczne utrudniające poślizg);
  • bardzo mokry śnieg powoduje zjawisko zasysania ślizgów (po smarowaniu musimy ślizg wyszczotkować);
  • przy intensywnej jeździe przygotowujemy narty raz lub nawet dwa razy dziennie;
  • niezbędny sprzęt: niezbyt zleżały smar, żelazko, cyklina metalowa i plastikowa, sztywna szczotka i odpowiednie miejsce (nie dywan!);
  • smarowanie nie jest czynnością skomplikowaną - przydatna przy tym jest cierpliwość, pomocna praktyka - zatem życzę wszystkim bardzo śliskich ślizgów.

Dorota Roszkowska
instruktor PZN

"Generalne" smarowanie, na gorąco, ze starannym czyszczeniem ślizgów wykonuję zawsze przed sezonem. Czasem robię to sama, ale nie mam obiekcji przed korzystaniem usług serwisu w tym względzie. Doradzam mieć zawsze kawałek parafiny przy sobie. Przy niektórych warunkach śniegowych (na przykład śnieg świeży, mokry i lepki) czasem wystarczy zwykła świeczka. Na nartach zawsze mam przy sobie zestaw smarów, ale preferuję zwykłą parafinę - jest to najszybszy, nie wymagający zastanawiania i "kombinowania" sposób smarowania nart - na każde warunki.

Andrzej Wypych
serwis narciarski "Multi Sport", Kraków, ul. Zyblikiewicza 20

Przede wszystkim zdecydowanie polecam narciarzom - amatorom zlecać wykonanie smarowania na gorąco (a także całości przygotowania nart) serwisowi, tak aby było to zrobione profesjonalnie, a nie... eksperymentalnie. Oczywiście smarowanie na zimno można wykonywać samemu nawet na stoku, stosując się ściśle do instrukcji dołączonej do smarów narciarskich. Smarowanie na gorąco wystarcza na 2-3 dni jazdy na nartach, potem należy tą czynność powtórzyć. Nie wymaga to wcale długiego oczekiwania. Przykładowo w naszym serwisie nawet w "najgorętszych" dniach nie czeka się na narty dłużej niż 24 godziny.

Jacek Łudzik
instruktor PZN

Osobiście smaruję narty na gorąco, kilka razy w sezonie. Uważam, że konieczne jest wyczucie samego użytkownika nart, kiedy konieczne jest smarowanie. Oczywiście ogromną rolę odgrywa tutaj liczba dni spędzanych w sezonie na nartach. Dużo zależy też od tego, czy narty są stare czy nowe. Czasami wystarczy posmarować narty tradycyjnym specyfikiem i też się jeździ. Pamiętam, że kiedyś użyłem do tego celu... masła - i również zabieg okazał się skuteczny!

Arkadiusz Wiśniewski
narciarz-amator

Zwykle spędzam w sezonie do 20 dni na deskach. Generalnie jeżdżę dla przyjemności i smarowanie nart nie spędza mi snu z powiek. Najczęściej załatwiam to tak, że przed sezonem oddaję narty do serwisu w celu przygotowania do sezonu - w tym oczywiście posmarowania. Nie ma mowy, żebym sam brudził się smarami na stoku. Ani się na tym nie znam, ani nie mam na to ochoty.

Kinga Klaś
instruktor PZN, instruktor narciarstwa terapeutycznego

Smarowanie nart jest czynnością niezbędną i moim zdaniem żaden, nawet najlepszy serwis nie zrobi tego tak dobrze, jak sam narciarz. Obecnie nie ma już problemów z wyborem odpowiednich smarów. Pomoże nam w tym wykwalifikowany personel sklepów sportowych.

Osobiście preferuję smarowanie na gorąco, wykonywane przynajmniej raz w miesiącu. Oczywiście w międzyczasie można je uzupełniać smarowaniem suchym już na stoku, stosownie do warunków. Właściwie wykonane smarowanie sprawia, że jazda staje się bezpieczniejsza, łatwiejsza i bardziej przyjemna, a to przecież chodzi.


Magazyn NarciarSKI nr 6 - listopad 1999

piątek, 11 stycznia 2008

Strój narciarza

Kombinezon

  • Najlepiej, gdy jest to komplet dwuczęściowy, składający się osobno z kurtki i spodni
  • Powinien dobrze zabezpieczać przed śniegiem i zimnem a jednocześnie nie wywoływać „siódmych” potów
  • Komfort zapewniają specjalne tkaniny termoaktywne „oddychające” (nie przemakają, są lekkie, szybko schną, utrzymują temperaturę ciała, nawet gdy są wilgotne)
  • Ubranie do jazdy powinno być „zbudowane” na zasadzie „cebulki”
  • Musi być wygodny, luźny, ciepły
  • Powinien mieć dużo kieszeni i obowiązkowo kaptur oraz szczelne zakończenie rękawów
  • Musi zapewniać swobodne ruchy ramion
  • Gdy marzną uszy

  • Wybór nakryć głowy jest bardzo duży, nie powinno być więc kłopotu ze znalezieniem twarzowego fasonu, w którym bez kompleksów możemy pokazać się na stoku
  • Czapki narciarskie zazwyczaj są wykonane z miękkiego polaru lub wełny
  • Warto zwrócić uwagę czy wewnątrz podszyta jest specjalnym materiałem, który chroni przed przewianiem
  • Na słoneczne dni można kupić polarową opaskę

  • Rękawice

  • Nie zabieramy na narty wełnianych rękawic, gdyż nasiąkają i szybko robi się na nich lodowa skorupa
  • Warto zainwestować w typowo narciarskie modele rękawic, wykonane ze specjalnych wytrzymałych tkanin, które w środku mają dodatkowe ocieplenie
  • Gumowy ściągacz i zamek dopinający chronią przed dostaniem się śniegu do środka
  • Gogle

  • Są niezbędne, gdy pada śnieg lub wije silny wiatr
  • Najlepsze są takie, które składają się z podwójnych szkieł zabezpieczających przed parowaniem
  • Najczęściej wybierane są modele o żółto-czerwonej barwie szkieł, ponieważ dają bardzo dobry kontrast przy silnie świecącym słońcu i znacznym zachmurzeniu
  • Obecnie sprzedawane gogle mają niezbędne atesty i posiadają zabezpieczający wzrok filtr UV
  • Dla osób noszących okulary, dostępne są trochę większe gogle, które można nakładać bezpośrednio na oprawki
  • Sprzęt do carvingu

    Narty

  • Zwiększone taliowanie niż w klasycznych
  • Narty z „wbudowanym” wirażem
  • Mniejsza długość nart, co daje łatwiejsze kierowanie, fantastyczną zwrotność
  • Długość promienia skrętu poniżej 35 m
  • Zmniejszona sztywność wzdłużna (narta głębiej się wygina)
  • Zwiększona sztywność poprzeczna (dzioby i piętki nart mniej się wyginają)
  • Długość równa wzrostowi lub niewiele dłuższe
  • Narty z wypożyczalni powinny mieć wyrównany, nasmarowany smarem ślizg i ostre krawędzie
  • Płyty pod wiązania

  • Bardzo ważne w sprzęcie carvingowym
  • Powodują podwyższenie pozycji umożliwiając lepsze krawędziowanie
  • Tłumią drgania w trakcie jazdy, a więc umożliwiają lepsze trzymanie
  • Buty narciarskie

  • Można używać tradycyjnych butów narciarskich, lecz zaleca się używanie specjalnych butów carvingowych, które różnią się od tradycyjnych cholewką
  • Wskazana jest także większa sztywność boczna
  • Dopasowane do stopy
  • Wygodne
  • Umożliwiające przy zapiętych klamrach uginanie nóg
  • Miękkie dla początkujących
  • Kije narciarskie

  • Zalecane są nieco krótsze niż w technice klasycznej
  • Pomagają w utrzymaniu równowagi
  • Pomagają w zapoczątkowaniu skrętu
  • O długości sięgającej do dolnej części mostka w klatce piersiowej
  •