wtorek, 21 sierpnia 2007

Telemarki

Podobne do śladówek ale jeszcze szersze (60mm pod stopą, tyle samo lub ciut szerzej w czubach), spody ze stalowymi kantami i czasem z rybią łuską. Trochę (niewiele) krótsze niż biegówki. Smaruje się albo tak jak śladówki albo tak jak zjazdowe, czyli parafiną na całej długości. Można do nich dostać foki -- paski plastyku z włosiem nastroszonym do tyłu, podklejane pod nartę; ułatwiają one bardzo istotnie podchodzenie i umożliwiają zsunięcie się do przodu. Wiązania podobne do biegówkowych ale o wiele solidniejsze. Buty na wibramie, żeby można było w nich chodzić, lżejsze niż zwykłe buty górskie do chodzenia i z dostosowaniami do wiązań. Kije jak w biegówkach lub nieco krótsze. Skandynawowie sądzą, że telemarki nadają się do turystyki narciarskiej; moje wątpliwości niżej. Istnieją telemarki bardziej przypominające śladówki, np. węższe niż podałem. Do wędrówek w trudnych warunkach i z worem przydatniejsze są oczywiście te szersze.

źródło: http://www.ipipan.gda.pl/~stefan/Hiking/Sprzet/narty.html

Brak komentarzy: